W dniach od 1 – 5 sierpnia 2022 r. troje nauczycieli naszej szkoły (J. Bernadzka, M. Krasińska i S. Majcher) uczestniczyło w kursie na Cyprze,  zorganizowanym w ramach programu „Erasmus”.

W czasie jego trwania mogliśmy zapoznać się z różnymi rodzajami robotów edukacyjnych przydatnych w nauczaniu robotyki w szkole podstawowej.  Przez pięć dni poznawaliśmy obsługę i programowanie m. in.  robotów: Beebot, Mousebot i Bluebot, Kibo, Botley, Edison oraz  zestawy Lego WeDo 2.0.  Zajęcia były bardzo intensywne, a programowanie wymagało skupienia i pomysłowości w rozwiązywaniu różnych problemów, np.: jak robot ma narysować daną figurę, jak przemieścić się po określonej trasie czy też jak wykonać pewną czynność w określonym czasie. Ćwiczenia  prowadzone były w języku angielskim, była więc także możliwość poszerzenia znajomości tego języka, zwłaszcza jeśli chodzi o terminologię informatyczną.

Po zajęciach poznawaliśmy uroki „wyspy Afrodyty”, jak nazywany jest Cypr. Cypr jest podzielony na część południową (grecką) i północną (turecką) . Także stolica kraju, Nikozja, jest podzielona na dwie części oddzielone murem i zasiekami. Ponieważ lądowaliśmy w Ercan, leżącym w części tureckiej wyspy, to  mogliśmy zobaczyć również tę część Cypru, nieuznawaną przez większość krajów tzw.: Turecką Republikę Północnego Cypru. My zaś mieszkaliśmy i uczyliśmy się w Nikozji greckiej.

Poza zwiedzaniem stolicy, którą poznaliśmy głównie „na piechotę”, korzystaliśmy także z całkiem nieźle funkcjonującej komunikacji autobusowej i zobaczyliśmy  inne urokliwe miejsca Cypru: Limassol, Larnakę a także jedną z najpiękniejszych plaż w Agia Napa. Mimo że temperatura co dzień dochodziła do 38 stopni, to uroki tej śródziemnomorskiej wyspy wynagrodziły nam przemieszczanie się w tak wysokich (jak dla nas…) temperaturach. Temperatura nie przeszkadza chyba kotom, których sporo można było zobaczyć na ulicach Nikozji… Duże wrażenie zrobił na nas także terminal lotniczy w Stambule, gdzie mieliśmy przesiadki.

Pozostaną wspomnienia…zdobyte nowe umiejętności… i zdjęcia… 😉  (S.M.)